Co nowego w 2018 roku? Shima Gravity!

Co nowego w 2018 roku? Shima Gravity!

Już jakiś czas mamy 2018 rok i pewnie każdy z motocyklistów, zastanawia się nad tym, co on nam przyniesie, jakie pojawią się nowości na rynku i czym zaskoczą nas producenci odzieży motocyklowej… Oczywiście jeśli w ogóle nas czymś zaskoczą.

Chciałbym przestawić Państwu dziś ciekawy model, który z pewnością przykuł moją uwagę za sprawą bardzo ciekawego wyglądu i nawet niezłej ceny 599 złotych. Jest to model Shima Gravity z roku 2018. Naturalnie, podobno jest to cena promocyjna, jednak prawdopodobnie będzie to nadal cena regularna, a kilka sklepów wpadło na standardowy zabieg marketingowy.

Rodzaj i typ

Zacznijmy od tego, że nie są to spodnie dla wszystkich i przydatne mogą okazać się jedynie grupie kierowców, którzy podróżują po mieście i nie rozpędzają się na swoich maszynach do dużych prędkości. Są to konkretnie jeansy motocyklowe z protektorami. Wygląd może nas nieco zaskakiwać, przez różne dodatki, jednak z pewnością będzie nam w nich o wiele wygodniej niż w klasycznych skórzanych portkach, gdzie na pewno będziemy lepiej wyglądać niż w modelu tekstylnym.

Miałem sam do czynienia z kilkoma parami spodni motocyklowych od firmy Shima i muszę przyznać, że są oni w stanie wykonać naprawdę atrakcyjny produkt, na bardzo wysokiej półce jakościowej, oferując przy tym atrakcyjne ceny.

Z czego są wykonane?

Zacznę od materiału, który ponoć jest odporny na przetarcia i gwarantuje nam lepszą wymianę powietrza z otoczeniem… Mówiąc w skrócie, posiadają one wentylację na przyzwoitym poziomie. Materiał nosi nazwę Cordura Denim, które posiadają włókna Coolmax, wykorzystywane we wcześniejszych modelach (od siebie powiem, że spisują się całkiem dobrze).

Największym ich atutem, są protektory kolan Armor+, czyli materiał PU, który można zawsze wyciągnąć za pomocą kieszonek. Jest on naprawdę niesamowicie wygodny i jeśli ktoś kiedyś miał jakieś ciuszki z tym systemem, to zdaję sobie na pewno sprawę z tego, że jest on praktycznie niewyczuwalny po dłuższej jeździe, gdyż doskonale współpracuje z ruchem ciała i po prostu się do niego przyzwyczajamy. W sytuacjach kryzysowych, gdy następuje uderzenie o twarde podłoże, protektory automatycznie twardnieją, oferując swoim użytkownikom maksymalną ochronę.

Jest to świetny system, który obecnie jest stosowany w większości ubrań motocyklowych pod różnymi nazwami, jednak osoby korzystające z ciuszków Shima, doskonale wiedzą o czym mówię!

Coś dla mnie?

Z poprzedniego artykułu, możecie zauważyć, że uwielbiam wydziwiać i czepiać się niedoróbek i gdy jest mi po prostu niewygodnie. Tutaj, został zastosowany rozciągliwy materiał w okolicy kości ogonowej i w obszarze kolan, więc nie powinno być problemów z kwestią wygodnej pozycji w czasie jazdy.

Osobiście przyznam, że skuszę się na ten zakup, a na pewno na jego przymierzenie, więc w niedalekiej przyszłości, możecie spodziewać się komentarza na temat tych spodni, gdyż będę go szukał w sklepach!

Duralid to kolejny splot, obok którego nie można przejść obojętnie, gdyż jest on podobno unikalnym produktem o maksymalnej wytrzymałości na ewentualne uszkodzenia mechaniczne i ścieralność. Szlif w tych spodniach jest podobno bezpieczniejszy, niż ma to miejsce w przypadku podstawowych modeli spodni tekstylnych… Szczerze mówiąc, chciałbym zobaczyć wideo, które prezentuje porównanie (może to nie taki zły pomysł i jeśli czytelnicy będą chętni, to zrobimy jakąś małą zrzutkę i po prostu przetestujemy ten model na manekinie? Nie macie co liczyć, że sam się poświecę!).

I coś jeszcze?

Co tu dużo mówić! Shima przygotowała naprawdę ciekawy model spodni motocyklowych, które mogą zawojować rynek motocyklistów miejskich i turystycznych, ponieważ jeśli są one tak wytrzymałe jak gwarantuje nam producent, to staną się one moimi ulubionymi portkami, w których będę jeździł nawet na dłuższe wyprawy. Wyglądają fajnie, mają zastosowane ciekawe systemy bezpieczeństwa, wentylacji i wygody… No nie powiem, jestem pod dużym wrażeniem.